Posty

Stan skupienia i stan rozproszenia

Na pewno miałeś tak w pracy czy pod czas nauki, że łapałeś się na bardzo mocnym rozproszeniu. Czasem miałem tak, że to rozproszenie było nawet wielopoziomowe. Znalazłem jakiś śmieszny mem na 28 stronie stron z memami w dziale oczekujące, wysłałem jego komuś, ktoś mi odpowiedział i aby otworzyć odpowiedź, musiałem odblokowywać "zakazane" strony. Cały czas czułem, że jednak muszę pracować. Albo znajdujesz jakiś ciekawy filmik, zaczynasz czytać o tym, co tam było, rozpraszasz się coraz bardziej. Po całym dniu takiej eksploracji, jesteś na maksa zmęczony. Szczególnie męczy czekanie na odpowiedź.

⌨️Jak wyeliminować niepotrzebne szukanie

Mam taką klawiaturę Logitecha, która pozwala na podłączenie do 3 urządzeń i myszkę z analogiczną funkcją. Aby to zrobić, trzeba wcisnąć na klawiaturze kombinację klawiszy.  Gdy zmieniałem urządzenia, zawsze ale to zawsze, nerwowo przełączałem między trzema wybranymi i nigdy nie byłem pewny, czy wybrałem prawidłowe. Kurde, czy dla PC to była jedynka, czy trójka? Królu, wybierz trójkę! Nie działa.  Któregoś dnia, po bardzo długim czasie zdecydowałem się na prosty krok. Wziąłem marker i nad cyfrą 1 napisałem Pr - jak praca i nad cyfrą 3 PC, jak komputer stacjonarny. Ustawiam rano komputer do pracy - aha, to na pewno 1 i na myszce to samo. Niby pierdoła, ale odebrała jakąś tam cząstkę stresu z mojego dnia. 

🎨Moje doświadczenia z akwarelami

Ostatnio wpadłem na taki kanał na YT o nazwie Trip. Autor zawarł na nim fajną tezę - mianowicie, że życie pędzi nam bardzo szybko w starszym wieku, bo nie robimy nic nowego. Mózg kompresuje lata do wspomnień przypominających dni, bo nie działo się w nich ciekawego. Dla dziecka każdy dzień przynosi zupełnie nowe rzeczy, dlatego późne dzieciństwo (które pamiętamy), zajmuje znacznie więcej wspomnień niż na przykład 10 lat życia dorosłego. Aby temu zapobiec, zacząłem ostatnio próbować wrócić do starego hobby, jakim było rysowanie, oraz zacząć malować akwarelami. Wyrwanie czasu na te aktywności nie było jakoś szczególnie trudne, wystarczyło urwać trochę z marnowania go na internecie ;)

1% lepiej - dlaczego ta metoda nie ma prawa działać :)

Obraz
Wiele razy słyszałem slogan o tym, by być 1% lepszym każdego dnia. Jeśli każdego dnia poprawisz swoje skille o jedną setną, z czasem będziesz mistrzem w swoim fachu. To założenie daje nadzieję, ale działa, tylko do pewnego momentu. Załóżmy że chcesz zacząć malować akwarelami, tak jak ja ostatnio. Kupujesz farbki, coś malujesz. Na początku bardzo nie wychodzi, nie masz pojęcia jak to robić. Malujesz łodyżkę kwiatka, a ta rozmywa się na centymetr i wtapia w tło. Robisz tło, wygląda ładnie i zaraz je psujesz kolejną warstwą.  Oglądasz 3 filmy o malowaniu akwarelami i Twoja wiedza wzrosła nie o 1%, a o 1000%. Poznając 3 techniki, możesz namalować mnóstwo rzeczy. Potem uczysz się na przykład o teorii koloru, poznajesz podstawy perspektywy i nagle Twoje obrazy można powiesić na ścianie bez wstydu. Poznajesz jeszcze jedną technikę - mokre w mokre - i widzisz, że poprzednie obrazy możesz namalować od nowa i będą jeszcze lepsze.

Codzienna praktyka godzinnej nauki / pracy

Obraz
Lubię posłuchać sobie czasem jakiegoś coacha byznesu. Jest taki Adrian, który opowiada, jak uciec z etatu. Jego metody to: kofeinowe drzemki - wypić kawę i położyć się spać spacery po co najmniej 20 000 kroków dziennie jakieś nasłoneczniania się po ileś godzin rano prowadzenie bullet journali i pamiętnika Kurcze, strasznie dużo tego.  Powiem Ci tak drogi czytelniku - jeśli chcesz gdzieś zajść, to tam po prostu idź, a nie kombinuj :) Powiedzmy, chcesz zmienić zawód - bo ucieczka z etatu nie ma sensu, uwierz mi, byłem tam. Może chcesz nauczyć się rysowania, albo podszkolić angielski, albo zmienić pracę. W tym celu potrzebujesz uczyć się. Nie udawać że się uczysz. Nie oglądać youtubka i w międzyczasie przeglądać memiki. Nie medytować i nie robić sobie kofeinowych drzemek.  Moja metoda jest nieco inna niż robienie wszystko naokoło, jak we wstępie. Wolę podejście z książki - One Thing Garrego Kellera.      Po pracy / zajęciach czy co tam masz, naszykuj sobi...

📖Największa zaleta AI w czasach wyskakujących okienek

O tym, że czytanie treści jest popsute, świadczy między innymi osobny tryb czytania na Androidzie i Firefoxie. Mamy stronę, która zawiera pełno reklam, wyskakujących info o cookies i próśb o wysyłanie powiadomień / odczytywanie Twojej lokalizacji. Czcionka może być mało czytelna, a artykuł ukryty za koniecznością logowania / paywalem. Jeśli musiałeś się zarejestrować, strona zaraz wysyła spam. A chciałeś sprawdzić tylko jedną prostą informację. Strona może być rozciągnięta na cały ekran, albo pozbawiona marginesów i paragrafów. Wiele stron ma też popsute skrollowanie. Zainstalowanie 10 wtyczek do naprawy tego też nie jest rozwiązaniem. Dla mnie, programisty, robienie researchu jest po prostu męczące, bo takich stron muszę otworzyć powiedzmy 20.  AI ma wiele wad, ale należy przyznać, że świetnie sprawdza się w jednym aspekcie - całkowicie eliminuje ten cały okropny narzut. Takie Gemini, ChatGPT czy Grok, oferują spójny interface, z dużymi literami, bez żadnych przeszkadzajek. 

⛔Jak blokować sobie dostęp do scrollowania na komputerze

Scrollowanie jest mechanizmem, który łatwo podbija dopaminę. Scrollujemy Facebooka czy Instagrama (czy co tam teraz młodzi używają), albo shortsy na YT i natrafiamy na jakieś rzeczy, które udostępniamy naszym znajomym. Podczas scrolowania czas szybko mija, tylko potem jakoś nie możemy się na niczym skupić. Shotsy to też czysta dezinformacja, ogłupianie społeczeństwa, pokazywanie nierealistycznego świata.