Codzienna praktyka godzinnej nauki / pracy

Lubię posłuchać sobie czasem jakiegoś coacha byznesu. Jest taki Adrian, który opowiada, jak uciec z etatu. Jego metody to:

  • kofeinowe drzemki - wypić kawę i położyć się spać
  • spacery po co najmniej 20 000 kroków dziennie
  • jakieś nasłoneczniania się po ileś godzin 
  • prowadzenie bullet journali i pamiętnika

Powiem Ci tak drogi czytelniku - jeśli chcesz gdzieś zajść, to tam po prostu idź, a nie kombinuj :) Powiedzmy, chcesz zmienić zawód - bo ucieczka z etatu nie ma sensu, uwierz mi, byłem tam. Może chcesz nauczyć się rysowania, albo podszkolić angielski, albo zmienić pracę. W tym celu potrzebujesz uczyć się. Nie udawać że się uczysz. Nie oglądać youtubka i w międzyczasie przeglądać memiki. Nie medytować i nie robić sobie kofeinowych drzemek. 

Moja metoda jest nieco inna:

  

Po pracy / zajęciach czy co tam masz, naszykuj sobie co chcesz porobić. W moim przypadku jest to czytanie książki na temat LLM i ML oraz nauka n8n. Nastaw sobie stoper, albo timer na godzinę. Naszykuj sobie coś do picia, odpal muzykę do pracy. Zacznij pracować i rób to przez godzinę. Zrób sobie chwilę przerwy i wróć do tego co robiłeś. Dobrze jest mieszać sobie czytanie z robieniem rzeczy. Czasem w czasie takiej sesji, mam kilka nowych pomysłów co można zrobić - zapisuje je sobie w Google Keep. Gdy uczę się nowych rzeczy, bardzo dużo czasu spędzam rozmawiając z Gemini. Podczas czytania książki, sprawdzam też wszystkie nieznane słowa po angielsku. 

W godzinę możesz na przykład dodać newsletter na stronę. Albo wysłać kilka ofert do klientów / ustawić reklamy. Albo przeczytać kolejne x stron książki na interesujący temat lub obejrzeć w pełnym skupieniu kolejne nagranie na Youtube. Jak to zrobisz, jesteś trochę do przodu, godzina to jakieś 5% Twojego dnia.  

Komentarze